Policjanci z Prudnika apelują o rozwagę za kierownicą. Każdego dnia na drogach dochodzi do sytuacji, w których jedna chwila nieuwagi może mieć tragiczne konsekwencje. Wystarczy 5 sekund, aby spojrzeć na telefon, podjąć ryzykowny manewr lub zignorować znaki drogowe.
Telefon, „zdążę”, rutyna – najczęstsze błędy kierowców
Jednym z najgroźniejszych zachowań jest sięganie po telefon podczas jazdy. Przy prędkości 50 km/h w ciągu 5 sekund pojazd pokonuje około 70 metrów – to dystans porównywalny z długością kilku autobusów. W tym czasie kierowca może nie zauważyć pieszego, rowerzysty czy nagle hamującego pojazdu.
Kolejnym problemem jest przekonanie, że „zdążę” – przed nadjeżdżającym autem, na skrzyżowaniu czy podczas wyprzedzania. Droga nie daje drugiej szansy na weryfikację takich decyzji. Podobnie złudne bywa poczucie bezpieczeństwa na dobrze znanej trasie. Rutyna sprawia, że przestajemy uważnie obserwować otoczenie, a tymczasem każdego dnia mogą pojawić się nowe przeszkody – pieszy, zwierzę czy inny uczestnik ruchu.
Alkohol i prędkość – czynniki zwiększające ryzyko
Funkcjonariusze zwracają uwagę także na wpływ alkoholu. Nawet niewielka ilość może pogorszyć koncentrację, wydłużyć czas reakcji i zaburzyć ocenę sytuacji. Nie ma znaczenia, czy do celu zostało 500 metrów, czy 50 kilometrów – po alkoholu nie wolno wsiadać za kierownicę.
Zbyt wysoka prędkość to kolejny czynnik ryzyka. Na pustej drodze łatwo ulec pokusie mocniejszego naciśnięcia pedału gazu, ale im szybciej jedziemy, tym mniej czasu mamy na reakcję. Nawet doświadczony kierowca nie przewidzi wszystkiego, co może się wydarzyć.
Mandat to nie wszystko – chodzi o życie
Policjanci podkreślają, że kontrole, mandaty i punkty karne mają jeden cel – zapobiegać tragediom. Mandat można zapłacić, punkty z czasem znikną, a prawo jazdy można odzyskać. Czasu jednak nie da się cofnąć. Dlatego przed każdym manewrem warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć. Te 5 sekund może zadecydować o tym, czy wrócimy bezpiecznie do domu.
Źródło: Policja Prudnik
Fot. Pexels / Erik Mclean

