W drugiej połowie XIX wieku Głogówek (niem. Oberglogau) był miejscem pracy wielu urzędników pruskiej administracji. Jednym z ciekawszych był dr Max Kolbe – pedagog, inspektor szkolny, a później także deputowany do Reichstagu. To właśnie w Głogówku spędził sześć lat, które zaowocowały nie tylko działalnością administracyjną, ale i wynalazkiem.
Kim był Max Kolbe?
Urodził się 14 kwietnia 1859 r. w Ninkowicach na Dolnym Śląsku. Uczył się m.in. w Strzegomiu i Wrocławiu, a studia odbył na uniwersytetach we Wrocławiu i Getyndze. Karierę nauczycielską rozpoczął w Strzegomiu, następnie pracował w Tarnowskich Górach. 1 sierpnia 1892 r. objął stanowisko powiatowego inspektora szkolnego w Głogówku, które piastował do 1898 r.
Zaangażowanie lokalne
Jako inspektor nadzorował szkolnictwo elementarne w swoim okręgu. Nie ograniczał się jednak do obowiązków zawodowych – był radnym miejskim oraz przewodniczącym Towarzystwa Ogrodnictwa, Pszczelarstwa i Hodowli Drobiu. Jego aktywność społeczna pokazuje, że silnie identyfikował się z lokalną wspólnotą.
Wynalazek: liczydło z ruchomymi kulkami
Jesienią 1895 r. do Cesarskiego Urzędu Patentowego trafiło zgłoszenie oznaczone numerem K. 13130, zatytułowane „Maszyna do liczenia z drucianymi prowadnicami do wkładania kulek”. Autorem był „Dr Kolbe, Głogówek”.
Wynalazek stanowił udoskonaloną wersję szkolnego liczydła. Na drewnianej ramie umieszczono dziesięć rzędów po trzy druty, po których przesuwały się kulki. W przeciwieństwie do tradycyjnego liczydła, kulki nie były na stałe przymocowane – przechowywano je w zamykanej skrzynce i wyjmowano tylko tyle, ile było potrzebne do danego działania. Dzięki temu dziecko mogło obserwować proces tworzenia liczb, a nie tylko gotowy wynik.
Kolbe argumentował, że tradycyjne liczydło z dziesięcioma kulkami na drucie sugeruje gotowe grupy liczb, co utrudnia zrozumienie istoty rachowania. W jego urządzeniu na przykładzie działania 8 + 3 na maszynie znajdowało się dokładnie 11 kulek, co pozwalało krok po kroku pokazać przekroczenie progu dziesiątki. Luźne kulki w różnych kolorach mogły też służyć do odróżniania jedności, dziesiątek i setek.
„Uczeń powinien nie tylko poznać wynik działania, ale również zrozumieć, dlaczego i w jaki sposób do niego dochodzi” – podkreślał w opisie patentowym.
Dalsza kariera
W 1898 r. Kolbe opuścił Głogówek i objął dyrekcję Królewskiego Katolickiego Seminarium Nauczycielskiego w Pilchowicach. Później kierował seminarium w Rawiczu, gdzie w 1904 r. współtworzył księgę jubileuszową z okazji stulecia placówki. W 1905 r. został mianowany prowincjonalnym radcą szkolnym w Gdańsku. W latach 1907–1912 zasiadał w Reichstagu z ramienia Deutsche Reichspartei. Zmarł 22 kwietnia 1925 r. w Berlinie.
Znaczenie dla regionu
Głogówecki okres życia Maxa Kolbe pokazuje, że nawet urzędnicy administracji szkolnej potrafili wnieść twórczy wkład w edukację. Jego liczydło, choć dziś zapomniane, było próbą dostosowania pomocy dydaktycznych do potrzeb najmłodszych uczniów. To przykład myślenia o nauczaniu nie tylko z perspektywy przepisów, ale i praktyki.
Źródło: Gmina Głogówek
Fot. facebook.com

