Miniony weekend był czasem wzmożonej pracy dla policjantów z Prudnika. Funkcjonariusze aż czterokrotnie interweniowali w związku z przypadkami przemocy domowej. Zgłoszenia obejmowały zarówno przemoc fizyczną, jak i psychiczną – od rękoczynów, przez wyzwiska, po groźby i poniżanie.
Przemoc domowa to nie „prywatna sprawa”
Policja podkreśla, że każdy taki sygnał jest traktowany poważnie. Osoby doświadczające przemocy mają prawo do ochrony i wsparcia. Kluczowe jest, aby nie bagatelizować żadnych oznak przemocy, nawet tych, które na początku wydają się „drobne”. Wyzwiska, kontrolowanie czy izolowanie od bliskich często są zapowiedzią poważniejszych form agresji.
Nakaz opuszczenia mieszkania – ważne narzędzie
Wiele osób obawia się, że jeśli to sprawca jest właścicielem mieszkania, ofiara będzie musiała opuścić dom. To mit. Policjant ma prawo wydać nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnego lokalu przez osobę stosującą przemoc, nawet jeśli jest ona właścicielem. Dodatkowo może zostać wydany zakaz zbliżania się i kontaktowania z ofiarą. Te środki mają zapewnić bezpieczeństwo i odseparować sprawcę od poszkodowanego.
Nie bądź obojętny – reaguj
Świadkowie przemocy również powinni reagować. Często to oni mogą być pierwszym ogniwem łańcucha pomocy. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może przerwać koszmar ofiary i dać jej szansę na nowe życie. Policja przypomina, że przemoc domowa jest przestępstwem, a nie sprawą rodzinną, którą należy zamieść pod dywan.
Jeśli ty lub ktoś z twojego otoczenia doświadcza przemocy, nie zwlekaj. Zadzwoń pod 112 lub skontaktuj się z najbliższą jednostką policji. Pomoc jest dostępna, a pierwszy krok może być najważniejszy.
Źródło: Policja Prudnik

