W Prudniku, przy ulicy Powstańców Śląskich 1, stała niegdyś kamienica, która dla wielu mieszkańców była świadkiem historii miasta. Dziś już nie istnieje, ale dzięki wspomnieniom i grafikom możemy odtworzyć jej dawny wygląd i funkcje.
Dawna nazwa i zmiany
Ulica, przy której stał budynek, nosiła przed wojną nazwę Zülzer Strasse (Bialska), a później Leubener Strasse – od nazw miejscowości, do których prowadziła. W 1938 roku przemianowano ją na Bruno Schramm Strasse, a po wojnie na Powstańców Śląskich. Kamienica przy numerze 1 była świadkiem tych zmian.
Funkcje budynku
W kamienicy mieścił się skup zboża, który już w 1910 roku prowadził Bruno Gabel. Skup znajdował się na zapleczu, do którego wjeżdżało się przez dużą bramę (tunel) w budynku głównym. Działał jeszcze długo po II wojnie światowej, aż do wybudowania elewatora zbożowego za miastem. W tym samym budynku funkcjonował też sklep kolonialny – w 1910 roku prowadził go Wilhelm Hein, a później Hermann Pietsch. Po wojnie w lokalu działał sklep spożywczy, a następnie zakład fryzjerski.
Wykusz, który zniknął
Na grafice autorstwa profesora Leo Göttingera widać piękny, drewniany wykusz po lewej stronie budynku. Niestety, po wojnie już go nie było – pozostały tylko stalowe dźwigary, na których w latach 60. XX wieku posadowiono balkon. Autor wspomnień, który mieszkał w tym budynku od urodzenia do 1976 roku, przyznaje, że dopiero po latach dowiedział się o istnieniu wykusza. Przypuszcza, że mógł on spłonąć podczas działań wojennych, gdyż rejon miasta był mocno ostrzeliwany przez wkraczających żołnierzy radzieckich.
Autor apeluje do mieszkańców o pomoc w poszukiwaniu oryginalnych zdjęć kamienicy z wykuszem. Jeśli ktoś posiada takie fotografie, proszony jest o kontakt.
Źródło: Prudnik – historia fotografią pisana
Fot. facebook.com

